Ostre mamuśki

Ostre sex opowiadania z mamuśkami.

Ania była żoną mojego najlepszego przyjaciela. Spodobała mi się od razu, od pierwszej chwili kiedy ją zobaczyłem. Cokolwiek jednak bym nie zrobił nie miałem u niej szans, ta bowiem od lat bez opamiętania zakochana była w Leszku. Mój przyjaciel przez długi czas jej nie zauważał, dopiero gdy Ania z podlotka stała się kobietą, piękną śniadą brunetką o wielkich zielonych oczach, zaczął się za nią uganiać. Wkrótce zostali nierozłączną parą. Pasowali do siebie i nikt, nikt kto ich znał nie miał wątpliwości że są sobie przeznaczeni. Nawet ja.

Po kilku latach wzięli ślub. W chwili kiedy Leszek wkładał jej na palec pierścionek i przyrzekał miłość, wierność i szacunek każdy mężczyzna wiedział że już nigdy nie posiądzie Ani. Ktoś mi powiedział kiedyś, że była jak wierna suka, która zawsze stoi przy swoim panu. Ja sam widząc jej przesadne przywiązanie do męża, niemodne ascetyczne sweterki i niechęć do makijaży uważałem że nie ma w niej krzty kobiecości. To był rodzaj tych kobiet, wychowanych w surowej katolickiej rodzinie, dla których tajemnice alkowy były tematem tabu, a jedyną preferowaną pozycją był tradycyjny seks na misjonarza. Ania często szydziła z dziewczyn, które idą do łóżka z facetem po kilku randkach. Niewybrednie nazywała je dziwkami, a mi wstyd było przyznać że za właśnie tymi dziwkami uganiam się co noc przesiadując na dyskotekach i pubach. Lubiłem wyuzdany seks, lubiłem otwarte dziewczyny co w oczach żony mojego przyjaciela było powodem do wstydu. Moje życie erotyczne i emploi podrywacza odbiły mi się czkawką kiedy próbowałem umawiać się z koleżankami Ani. Ta skutecznie zniechęcała je do mnie, powodując niemałą złość i frustrację. Czasem miałem serdecznie dość tej dziewczyny i jej pogardliwych uwag pod moim adresem. Żyłem na własnych zasadach, korzystałem z życia, czego ona do końca zrozumieć nie mogła.

Mój stosunek do Ani zmienił się pewnej nocy, kiedy przyszedłem w odwiedziny do Leszka. Kiedy skończyła się półlitrówka, mój przyjaciel postanowił udać się na pobliską stację benzynowej po następną flaszkę. Zostałem z Anią sam. Była już dosyć wcięta, uśmiech jej nie schodził z twarzy. Nasza rozmowa zeszła na temat związków. Ania była ciekawa dlaczego nie chcę się ustatkować i wciąż uganiam się za spódniczkami. Nie potrafiłem jej odpowiedzieć szczerze na to pytanie, jednak okazało się że ona zna odpowiedź. Chciałem dowartościować własne ego, odbić sobie lata posuchy w liceum, kiedy moi koledzy przeżywali pierwsze erotyczne przygody a ja jako osobnik mało asertywny i chorobliwie nieśmiały mogłem się tylko z zazdrością przyglądać ich podbojom. Analiza Ani była stosunkowo trafna.
- Ostatecznie to jednak ja jestem górą – powiedziałem po chwili namysłu
Nie zrozumiała o czym mówię więc jej wyjaśniłem.
- Popatrz na moich kolegów. Większość jest już po ślubie. Prawie wszyscy poznali się w liceum. Nie mieli żadnych innych partnerów. Nie uważasz że to trochę żałosne?
- Ja też nie miałam – przyznała ze złością Ania – Ale dla mnie to wcale nie jest żałosne!
- Zanim skończę trzydzieści lat chcę nacieszyć się życiem. Nie chcę wiązać się z kimś na siłę bo boję się samotności – odparłem
Alkohol wywołał we mnie bojowy nastrój. Do tej pory wszystkich uwag Ani słuchałem z przytaknięciem, jak przestraszone ciele. Miałem już jednak dość.
Ania postanowiła rozładować napięcie. Po chwili ku mojemu zdziwieniu rozmowa zeszła na temat seksu. Była ciekawa tych wszystkich dziewczyn, które niewybrednie nazywała dziwkami. Jakie są w łóżku, co ze mną robią. Trudno było cokolwiek ze mnie wykrztusić więc zaczęła ciągnąć mnie za język
- Robią ci loda? – spytała a mnie zamurowało
- Tak…
W tym momencie postanowiłem ją zawstydzić
- A ty robisz Leszkowi? –
Na twarzy Ani pojawił się rumieniec. Zaśmiała się pod nosem.
- A jak myślisz?
- Że nie
- A dlaczego tak uważasz?
- A robisz?
Nie odpowiedziała jednak wiedziałem że odpowiedź jest twierdząca. Bardzo mnie to zaskoczyło. Nie wyobrażałem sobie tej dziewczyny, noszącej wełniane sweterki z penisem w ustach. Jako że po alkoholu bywałem wobec kobiet bezczelny bez ogródek zapytałem.
- Robisz to z połykiem?
Zaśmiała się głośno jakbym opowiedział jakiś śmieszny dowcip.
- A tobie połykały? – spytała po chwili.
- Niektóre – odparłem
Jako że znała większość moich dziewczyn ogarnęła ją niezdrowa ciekawość. Chciała wiedzieć które połykały moje nasienie. Wiedziałem że później wykorzysta to i natychmiast wszystko rozpowie swoim koleżankom. Powstrzymałem się więc. Zdałem sobie sprawę że rozmowa na temat seksu oralnego wywołała u mnie wzwód, który próbowałem ukryć kładąc lewą stopę na prawym kolanie.

Niebawem przyszedł Leszek z kolejną flaszką. Nie mogłem przestać myśleć o Ani. Do tej pory nie podejrzewałem ją o jakąkolwiek urozmaicenia w życiu erotycznym. Okazało się jednak że Leszek ma być może pod swoim dachem prawdziwą rakietę, która potrafi się doskonale pieprzyć i co najważniejsze bardzo lubi to robić. Nigdy się nie chwalił możliwościami swojej żony, zresztą zawsze uważałem że nie ma się czym chwalić, teraz jednak podejrzewałem że robi to z szacunku i uwielbienia dla jej umiejętności.

Przez następne dni myślałem o niczym innym, tylko Ani. Wyobrażałem sobie jej ciało, szczelnie ukryte pod sweterkiem. Musiała mieć fantastyczne cycuszki, w sam raz idealne na męską dłoń. Przez przypadek będąc ich w łazience zobaczyłem krem do higieny intymnej i maszynkę do golenia. Do tej pory sądziłem że takie kobiety nie wiedzą czym jest depilacja. Teraz jednak byłem pewien że Ania goli swoją cipkę zostawiając jedynie niewielkie podniecające paski na swoim wzgórku. Za późno się zorientowałem że mam na jej punkcie obsesję. Pragnąłem jej teraz jak żadnej innej kobiety. Była żoną mojego przyjaciela lecz teraz to się nie liczyło. Wiedziałem jednak że między mną a Anią nigdy do niczego nie dojdzie. Dlatego uwodziłem ja głównie w swoich nocnych fantazjach, kiedy leżąc w łóżku ze sterczącym fiutem wyobrażałem sobie szczegół po szczególe nasze zbliżenie. Siedzimy na plaży, opalamy się, ja ukradkiem patrzę na jej cycki, które opina kostium kąpielowy. Ona obserwuje mój wzwód, też zaczyna być podniecona. Po chwili idę za nią gdzieś za wydmy, kładzie się na piasku a ja ściągam jej majteczki…

Próbowałem zapomnieć o żonie mojego kumpla i w końcu się udało. W październiku poznałem dziewczynę, Kamilę, z którą zacząłem się spotykać coraz częściej. Ostatecznie zostaliśmy parą. Moi znajomi od razu ją polubili więc i ja postanowiłem jej dać szansę choć zazwyczaj moje związki kończyły się po kilku tygodniach. Urok bycia z kimś w parze polega na tym że spotykasz się często z innymi parami. Tak było też z nami. Dlatego coraz częściej byłem gościem w mieszkaniu Leszka i Ani, którzy polubili Kamilę. W tym samym czasie zauważyłem pewną zmianę w zachowaniu żony Leszka. Spoglądała na mnie inaczej, wydawało mi się że odczuwa ona coś w rodzaju dumy że w końcu zmądrzałem i znalazłem sobie świetną dziewczynę. Prawda wyglądała jednak zgoła inaczej a doszedłem do tego kiedy jeden z kumpli po pijaku rzekł
- Nie rozumiem, co ona w tobie widzi
- Kto ? – spytałem
- No…Kamila. Popatrz jaka z niej laska. Bez urazy oczywiście
Patrząc na Kamilę uświadomiłem sobie że rzeczywiście stać ją na lepszego. Nie byłem brzydki jednak daleko mi było do Brada Pitta. Zdałem sobie sprawę że Kamila jest ze mną ze względu na mój charakter. Było to trywialne ale taka była prawda. Jako że jestem człowiekiem z dużą samoświadomością potrafię z boku przyjrzeć się samemu sobie. W ciągu kilku lat z nieśmiałego zakompleksionego faceta stałem się błyskotliwym inteligentem. Lata nałogowego pożerania książek wykształciły we mnie dar elokwencji, wyszukanego dowcipu i encyklopedycznej wiedzy o świecie. Często używałem słów o znaczeniu których większość moich znajomych nie miała pojęcia. W rozmowie z kobietami czułem się pewnie, w ciągu minuty potrafiłem nawiązać bardzo bezpośredni kontakt. Seksualność nie była dla mnie tematem tabu, co podobało się kobietom. Nic ich nie kręci tak jak rozmowy o seksie. Nie byłem jednak erotycznym gawędziarzem a wszystkie swoje teorie testowałem bezpośrednio w łóżku. Uświadomiłem sobie że Ania traktuje mnie teraz jak obiekt seksualny. Prawdopodobnie ona sama nie zdawała sobie z tego sprawy, nie wyobrażała sobie by zdradzić Leszka, lecz jej natura, jej podświadomość kierowały jej pożądaniem, suczą chcicą.
To było banalnie proste. Wystarczyło pokazać się z piękną kobietą u boku by zmienić całe postrzeganie o sobie. Z nałogowego podrywacza stałem się smakowitym kąskiem, partią do łożka.

Ogarnął mnie strach. To co do tej pory było niespełnioną fantazją teraz wydawało się być bardziej prawdziwe niż kiedykolwiek. Każda wizyta w mieszkaniu Leszka była dla mnie traumatycznym przeżyciem. Widziałem jak jej oczy błyszczą kiedy patrzy na mnie, każdy jej żart był skierowany w moją stronę, jakbym tylko ja mógł zrozumieć o czym mówi. Nikt tego nie zauważał, jednak bałem się że w końcu Leszek się domyśli. To był mój najlepszy kumpel, niesamowicie poczciwy i dobry facet na którym mogłem zawsze polegać. Czułem się źle z tym że fantazjuje o jego żonie a ona w bezczelny sposób daje mi do zrozumienia że jej się podobam. Pokusa była jednak niezwykle silna. Pieprzenie Ani było spełnieniem najbardziej intymnych, nierealnych marzeń. Było czymś nieosiągalnym ale zarazem bardzo, bardzo bliskim. Wystarczyło zrobić pierwszy krok.

Z zawodu jestem fotografem. Utrzymuje się ze zdjęć które robię do gazet. Głównie fotografuje celebrytów, bo za nich mi najwięcej płacą jednak moje ambicje sięgają znacznie wyżej. Od lat marzyłem o własnej wystawie. Miałem setki zdjęć gotowych do pokazania ludziom, lecz nie mogłem się przebić. Szansą dla zrobienie kroku w przód był konkurs fotograficzny zorganizowany przez jedną z agencji modelek, która potrzebowała fotografa. Próbowałem zrobić sesję Kamili, lecz okazało się że nie jest fotogeniczna i wszystkie zdjęcia nadawały się do kosza. Przez przypadek o swoim problemie opowiedziałem Leszkowi. Ten natychmiast zaproponował by spróbował zrobić zdjęcia jego żonie. Już wcześniej wiedziałem że Ania swobodnie czuje się przed aparatem jednak nie miałem odwagi zapytać czy zgodziła by się na udział w sesji. Problem rozwiązał jej mąż, który namówił ją by pomogła mi wygrać konkurs. Umówiliśmy się w sobotę rano. Przygotowałem w swoim mieszkaniu dekoracje na tle której miałem sfotografować Anię. Większość nocy spędziłem na ustawianiu światła.

O godzinie dziewiątej usłyszałem dzwonek do drzwi. Ania zjawiła się punktualnie. Przyniosła z sobą torbę pełną ubrań bym mógł wybrać w czym ją sfotografuje. Nie myślałem wtedy o niej jak o obiekcie pożądania. Moje myśli pochłonął konkurs. Chciałem wypaść jak najlepiej, zrobić jak najlepsze zdjęcia. Jako że nie miałem własnej makijażystki musiałem zdać się na umiejętności Ani. Poszła do łazienki, nie było jej kilkanaście minut. Kiedy wyszła zaparło mi dech w piersiach. Do tej pory w makijażu widziałem ją tylko na jej ślubie. Teraz jednak przeszła samą siebie. Czarne cienie podkreślały jej zmysłowość, delikatna jasnoróżowa szminka uwypukliła ponętne usta. Ubrana była w poszarpaną, odkrywającą ramiona koszulkę i obcisłe spodnie. Serce mi zabiło mi mocniej. Boże, jaka ona jest piękna, pomyślałem.
Kazałem jej stanąć przed obiektywem aparatu. Próbowałem się skoncentrować, skupić na zdjęciach lecz w obiektywie nie widziałem obiektu fotograficznego lecz kobietę, na myśl której w spodniach robiło mi się twardo.
Pstryknąłem kilka zdjęć co chwilę instruując Anię jak ma pozować. Poczułem że mam sucho w gardlę i muszę się napić. Zaproponowałem jej drinka lecz podziękowała. Usiedliśmy na chwilę na kanapie gdzie na stole rozłożone były dziesiątki zrobionych przez mnie zdjęć.
Ania wzięła kilka do ręki i zaczęła oglądać. Wybrała te na których sfotografowałem Kamilę w samej bieliźnie.
- Takie zdjęcia też robisz ? – zapytała
- Głównie takie – odparłem.
Pokiwała ze zrozumieniem głową po czym przejrzała następną kupkę fotek. Kompletnie zapomniałem że na części zdjęć Kamila była naga i wdzięczyła się do aparatu podnosząc w dłoniach swe piersi.
- A te oddaj! – zaśmiałem się i wyrwałem akty chowając je za poduszkę.
- Chciałeś je wysłać na konkurs? – zainteresowała się
Przytaknąłem.
- I Kamila nie miała nic przeciwko?
- To artystyczne zdjęcia. Nikt ich zresztą nie opublikuje
Skończyłem pić drinka i zabrałem się za kolejną serię zdjęć. Ania była niezwykle fotogeniczna, aparat ją kochał w wzajemnością zresztą. Zastanawiałem się dlaczego nie próbowała zostać modelką. Miała spore szanse osiągnąć sukces w tym biznesie.
- Teraz idź się przebierz – powiedziałem wręczając jej koszulkę na ramiączkach i dżinsową spódnicę.
- A nie zrobisz mi takich zdjęć jak Kamili?
- Jakich? – przestraszyłem się
- No w bikini.
- Nie wiem…a mogłabyś?
- Chyba tak.
Udała się do łazienki a po chwili wyszła w moim szlafroku pod którym ubrana była jedynie w skąpe majteczki i staniczek. Stanęła na tle dekoracji. Nieśmiało rozchyliła rąbek szlafroku, zobaczyłem na jej twarzy rumieńce.
- Co się stało ? – spytałem
- Nie jestem pewna…a jak ktoś znajomy zobaczy te zdjęcia?-
- Do niczego cię nie chce zmuszać. To zwykłe zdjęcia bez żadnych erotycznych podtekstów. Skupie się na twojej twarzy i szyi.
- No…dobrze
Zsunęła szlafrok i odrzuciła go poza plan zdjęciowy. Poczułem jak spodnie mi twardnieją. Miała niesamowite, kształtne piersi, opięte czarnym koronkowym stanikiem, który uwydatniał je i podnosił do góry. Brzuch wyrzeźbiony, jak u sportsmenki, biodra pełne, krągłe, nogi długie. Próbowałem skoncentrować się na zdjęciach, udawałem że widok półnagiej kobiety, o której tak często fantazjowałem nie robi na mnie wrażenia.
Pozując zalotnie patrzyła w obiektyw, raz wyglądała na niewinną dziewczynkę raz na drapieżną, rozochoconą samicę. Szalałem za nią, Boże, szalałem. Jeżeli jej nie dostanę, jeżeli nie posiądę, moje życie nie będzie miało sensu. Nie interesuje mnie drugie miejsce, chce wygrywać, chcę pieprzyć najpiękniejszą kobietę na ziemi.
- Rozsuń ramiączko, pokaż troszkę piersi! – powiedziałem próbując ukryć drżenie jakie mi towarzyszyło.
Zaśmiała się traktując to jak żart.
- No dalej, śmiało – zachęciłem ją uśmiechając się przyjaźnie.
W końcu zdjęła ramiączko, które zawisło bezwładnie. Rozchyliła miseczkę pokazując kawałek jędrnej piersi. Mój fiut ściśnięty w dżinsach zaczął napierać na zamek błyskawiczny.
- Świetnie, brawo – pochwaliłem ją pstrykając kolejne foty. Pomysł z ramiączkiem okazał się strzałem w dziesiątkę. Rozochocona napinała przed obiektywem piersi, które prawie wyskoczyły z czarnych koronek.
Teraz albo nigdy. Ściągnąłem koszulę zostając w samych dżinsach. Ania stanęła jak wryta.
Włączyłem samowyzwalacz, po czym podszedłem i stanąłem za nią.
- Co ty robisz?
- Nie bój się. Wpadłem na pomysł by trochę urozmaicić fotografie. Udawaj że się do mnie przytulasz. Połóż mi rękę, tutaj na klacie-
- Zwariowałeś –
Chwyciłem ją zdecydowanie za dłoń, którą położyłem na swej naprężonej piersi. Cały czas udawałem brak zainteresowania jej ciałem, byłem w amoku artystycznym, przynajmniej jej się tak wydawało.
- Patrz w aparat -
- Ale….
Pstyk! Pstryk! Pstryk!
Aparat zaczął sam robić zdjęcia. Ania odwróciła się do mnie plecami. Czułem różany zapach jej czarnych długich włosów. Nie wytrzymam…nie wytrzymam…
Chwyciłem ją delikatnie za biodra. Wciąż pozowaliśmy przed obiektywem, aparat co chwila robił nam fotki.
- Odwróć się w moją stronę – rozkazałem. Ania wykonała polecenie, przyległa do mnie swoimi piersiami. Położyłem jej ręce ma moich ramionach.
- Patrz w obiektyw! – poinstruowałem ją. Obróciła głowę w stronę aparatu. Zbliżyłem usta do jej szyi, udając że ją całuje. Nie chciałem jej przestraszyć, musiałem wciąż grać przed nią artystę, choć jedyną sztuką jaką chciałem uprawiać była miłość, namiętne pieprzenie.
Małymi kroczkami posuwałem się do przodu, choć nie byłem pewien czy osiągnę swój cel.
Samowyzwalacz wciąż robił nam kolejne zdjęcia a ja delektowałem się dotykiem jej śniadej skóry, tak gładkiej, delikatnej i kojącej. Mimowolnie sięgnąłem ręką za jej plecy po czym jednym ruchem odpiąłem stanik. Ta go złapała przestraszona.
- Co ty wyprawiasz!? -
- Zrobię kilka zdjęć topless
- Nie będę pokazywać cycków!
- Ale to przecież nic wielkiego – odparłem z uśmiechem
- Może dla ciebie! –
- Wiem że tego chcesz ale się mnie wstydzisz. Nie masz czego, naprawdę. Ja jestem fotografem a ty modelką. To co robimy zostanie między nami. No dalej, pokaż na co się stać -
Odrzuciła stanik a ja poczułem rozrywający ból. Mój penis przestał się mieścić w opiętych slipach.
Wróciłem do aparatu. Kiedy spojrzałem w obiektyw zobaczyłem dwa idealne, jędrne cycki zakończone smakowitymi różowiutkimi sutkami.
- Zadowolony? – spytała
- Bardzo. Weź je w dłonie i lekko unieś
Zrobiła jak kazałem. Uniosła swoje dwa cudeńka do góry, prowokująco, zachęcając aparat by ten w pełni uchwycił jej kobiecość.
Zacząłem robić fotki. Ania stała przed mną rozebrana do majtek. Widziałem jej rumiane lico, język oblizujący wargi. Wstydziła się tego co robi jednak nie miała na to wpływu. Chciała pokazać światu swój seksapil, namiętność, pasję, piękno. Pragnęła się wyzwolić, choć raz, jeden jedyny. Pragnęła by wszyscy faceci oglądali jej cycki uwiecznione na celuloidzie, by na ich widok robiło się im sucho w gardłach i twardo w spodniach. Marzyła by być pożądana.
Nie mogłem dłużej zwlekać.
- Chodź, teraz ty zrobisz zdjęcia mi – powiedziałem. Zrobiła wielkie oczy jednak bez pytania podeszła do aparatu.
- To będzie erotyczny kolaż – wyjaśniłem stając przed obiektywem – Połączę moje zdjęcia z twoimi
Po chwili rozpiąłem pasek, odwróciłem się i ściągnąłem spodnie pokazując jej swój goły zadek. Stałem przed nią nagi, ze wzwodem, którego do tej pory nie zauważyła.
- No dalej, rób – rozkazałem a ta spojrzała w obiektyw i po chwili zaczęła robić zdjęcia moim nagich pleców i pośladków.
Bez wahania się odwróciłem, pokazując jej swojego sterczącego penisa. Wziąłem go w dłoń prezentując niczym broń niezwyciężonego wojownika. Ania nie wydawała się przestraszona. Spokojnie robiła zdjęcia, kadrując moją czerwoną maczugę.
- Co ma przedstawiać ten kolaż? – zapytała nagle
- Stosunek między kobietą a mężczyzna – odparłem. Ania odskoczyła od aparatu jak oparzona.
- Co ty masz zamiar ze mną robić? – oburzyła się
- Przysięgam ci że nic. To będą udawane zdjęcia, tylko sugerujące stosunek
- Mam udawać że się z tobą kocham?
- A mogłabyś?
Ania wzruszyła ramionami.
- Co ci zależy. Przecież stoisz przed mną rozebrana. Sama zobaczysz, to nic strasznego. Podejdź
Przez chwilę się zastanawiała. Ubrać się i wyjść czy zostać i dokończyć. To była dla mnie najdłuższa chwila w życiu. Jeżeli wyjdzie stracę nie tylko ja ale także przyjaciela.
- No dobrze, co mam robić?
Poprosiłem by stanęła obok mnie i uklęknęła.
- Że co?
- Uklęknij przed mną. Zrobimy pozorowany stosunek oralny
- Mam udawać że ci robię loda? – moja sugestia najwyraźniej ją rozbawiła
- Jak chcesz nie musisz udawać – mrugnąłem okiem jednak ona potraktowała to jak żart. Po chwili uklęknęła przed mną a mój czerwony żołądź o mało nie pękł z podniecenia.
Poszedłem włączyć samowyzwalacz i wróciłem. Rozpostarłem nogi stojąc przed nią w rozkroku.
- Zbliż się – szepnąłem.
Podsunęła się nieśmiało patrząc na mojego kutasa. Chwyciłem delikatnie ją głowę i ułożyłem tuż przed sterczącą maczetą.
- Pokaż język – poleciłem a ona bez wahania wysunęła czerwony języczek którym tak bardzo chciałem wysmarować moje naoliwione prącie. Podszedłem bliżej, tak że moje jądra zwisały tuż nad jej otwartymi ustami.
- Nie patrz w aparat, tylko na mnie, w moje oczy –
Po chwili samowyzwalacz zaczął robić zdjęcia. Stała nieruchomo z wysuniętym językiem, który prawie dotykał moich jąder. Patrzyła mi głęboko w oczy, czułem jak mnie prowokuje swym niewinnym spojrzeniem, czułem jej wilgotny oddech na swym kutasie.
Mimowolnie zacząłem sobie trzepać, podczas gdy aparat wciąż robił zdjęcia.
- Złap się za cycki, baw nimi! – rozkazałem wciąż waląc konia w trudno ukrywanej ekstazie.
Chwyciła swoje balony i zaczęła je masować, podnosić do góry, szczypać sutki, miętosić.
Czułem jak dochodzę. Czułem że za chwilę spuszczę się na jej twarz.
- Wstań – opamiętałem się w ostatniej chwili – Ściągnij majteczki
- Nie! – zaprotestowała
- Daj spokój. Przecież ty mnie zobaczyłaś nago.
Wstała, i powoli zdjęła figi ukazując czarny pasek ogolonego futerka i różowy srom.
- Odwróć się do mnie tyłem – odparłem a ona z ufnością to zrobiła. – Wypnij się do aparatu. Pokaż swoją cipkę, niech każdy ją zobaczy
Powoli się nachyliła a moim oczom ukazał się piękna, smakowita, różowa szparka. Idealna, doskonała, najpiękniejsza cipka jaką w życiu widziałem.
Chwyciłem w dłoń swego pręta po czym stanąłem za nią. Jej gniazdko było jak magnes, który przyciągał mojego kutasa z niewyobrażalną siłą. Nawet gdybym chciał nie mógł bym się oderwać.
Dotknąłem prąciem jej sromu. Zaczęła pozować przed aparatem improwizując nasz stosunek. Otwierała usta w błogiej rozkoszy, oblizywała wargi, szczypała się za sutki, łapała za podbrzusze. Nie mogłem dłużej…nie mogłem. Przycisnąłem ją do siebie a mój kutas wszedł lekko w jej wnętrze. Wrzasnęła, odpychając mnie od siebie.
- To koniec! Przekroczyłeś granice! – krzyknęła
- Chciałem by było bardziej realistycznie. Włożę tylko kawałek obiecuje. Nie możemy teraz przerwać – próbowałem ją przekonać. W końcu ustąpiła. Znów wypięła pupę a ja chwyciłem żołądź i wprowadziłem ją w przedsionek jej szparki. Malutko, gładko, bez pośpiechu.
Usłyszałem cichy stęk jednak wiedziałem że nie mogę sobie pozwolić na to by zacząć ruszać pośladkami i wbijać się głębiej. Cokolwiek robiliśmy ona uważała że nie zdradza swojego męża, że wszystko pozostaje grą między nami, której granic nie przekroczymy. Był to paradoks, gdyż mnie pragnęła całą swoją duszą, jednak wierność małżeńska powstrzymywała ją przed prawdziwym pieprzeniem.
- Włóż go głębiej – powiedziała nagle – By było widać że to robimy
Niezwykle podniecony, wolno, delikatnie posunąłem mego węża w głąb jej szparki. Zajęczała najciszej jak się dało. Teraz mój kutas był wbity do połowy pomiędzy jej wysuniętą pupą a aparat nieprzerwanie robił nam erotyczne zdjęcia.
- Wystarczy, zmieńmy pozycję – zaproponowała a ja kompletnie zaskoczony wyszedłem z niej czując jak żyły pompują coraz gorętszą krew w mojej pale. O dziwo, ta zabawa w niezdradzanie męża jej się spodobała. Pretekst by być modelką porno był tak naprawdę pretekstem do baraszkowania z innym mężczyzną. Ze mną.
Położyłem się na ziemi a ona stanęła nad mną okrakiem. Dopiero teraz zobaczyłem jak piękna jest cała naga. Napięte mięśnie ud i brzucha, sterczące różowe sutki czarne włosy opadające na ramiona, wielkie zielone oczy, zadarty nosek, usta, mokre od soków podbrzusze. Mogłem umrzeć dla takiego widoku.
Ania powoli przykucnęła nad moją pałką. Byłem pewien że za chwilę nadzieje się jednak ona chwyciła kutasa udając że próbuje go włożyć do swej szparki. To oczywiste, w końcu udajemy, pomyślałem a w tle pstrykał aparat, uwieczniający nasz pozowany seks.
Poczułem na prąciu wilgoć. Wprowadziła kutasa do swej cipki jedną nogę odchylając by obiektyw mógł uwiecznić anatomiczne szczegóły naszego udawanego stosunku.
Po chwili usiadła na nim zanurzając się aż po jaja. Wydała jęk rozkoszy jednak nie odważyłem się posuwać dalej.
- To tylko zdjęcia prawda ? – spytała nagle patrząc mi w oczy
- Tak. Jesteśmy modelami
- W piśmie pornograficznym – dopowiedziała
Zsunęła się z mojego pręta po czym nachyliła, chwyciła w dłoń i wysunęła język.
Chryste…Jej język spoczął nieruchomo na mym fiucie. Czułem jego gorąco, jego wilgoć, jego koniuszek. Tak bardzo chciałem by owinęła nim moją żołądź.
Uniosła mego pręta po czym chwyciła w zęby skórkę moich jąder. Patrząc zalotnie w obiektyw pozowała dumnie ze swoją zdobyczą. Za chwilę się spuszczę! Wrzasnąłem w myślach nie mogąc wytrzymać. Jeszcze nigdy mój kutas nie był tak bliski rozerwania.
Wstałem po czym chwyciłem ją za ramiona i położyłem na ziemi. Rozwarłem jej nogi, skierowane w stronę aparatu, tak by obiektyw ujął jej różową szparkę.
Położyłem się obok, po czym odchyliłem jedną z nóg kierując swoje usta w stronę dziurki. Zatrzymała mnie ruchem ręki.
- Pamiętaj, to tylko zdjęcia – powiedziała. Chciałem ją sprowokować tak samo jak ona prowokowała mnie. Wysunąłem koniuszek ozora i rozchylając jej nogi jeszcze szerzej trafiłem na mały różowy guziczek. Zawyła z rozkoszy, chwyciła mnie za głowę i przyciągnęła do siebie lecz zaprzestałem pieszczot. Uniosłem się na łokciach i położyłem na niej. Mój kutas zaczął się ślizgać po jej sromie ale nie wszedł do środka.
Dotknęła mojej twarzy po czym złożyła na ustach mokry pocałunek.
- Czas na finał – powiedziała po czym wyszła z pod mnie i uklęknęła. Wstałem, chwyciłem kutasa po czym włożyłem go w jej usta. Całego, aż po same jaja. Nie ruszałem się jednak ani ona go nie ssała. Patrzyła swoim pożądliwym, wyuzdanym spojrzeniem w obiektyw by ten uchwycił jak wspaniałym lachociągiem jest ta suka, jak głęboko potrafi zmieścić w ustach męskiego kutasa.
- Dłużej nie wytrzymam, muszę się spuścić – powiedziałem
Wyjęła go z buzi po czym nachyliła twarzą nad mym prętem.
- No dalej, kończ. Udawaj że się spuszczasz w usta
Zacząłem trzepać konia, stojąc nad nią klęczącą pod moimi jajami. By mi pomóc zaczęła je delikatnie lizać, nie zapominając że jedynie pozuje, ze wszystko jest udawanym pornosem.
- Do…doch…odzę – jęknąłem czując jak strumień ciepłej spermy zaczyna płynąć nasieniowodem powodując kojącą rozkosz.
Podniosła się i chwyciła mego chuja pod którego podłożyła swój język. Sperma popłynęła gęstym strumieniem, zalewając jej usta, lepką, wilgotną mazią. O dziwo nie patrzyła na mnie lecz na aparat, który uwiecznił ściekające z jej języka potoki mojej spermy.
- Eyygyy – powiedziała coś niewyraźnie dalej klęcząc nad moim fiutem. Dopiero za drugim razem zrozumiałem że prosi o ręcznik. Wytarła dokładnie usta i język tym samym nie próbując nawet mojego nasienia. Grała do końca a spermę traktowała jako niezbędny element pornograficznej sesji, który szybko starła z twarzy.

Zdjęcia które zrobiłem tamtego dnia zatrzymałem dla siebie. Były najcenniejszą pamiątką po Ani, jej osobliwym prezentem dla kochanka, którym nigdy tak naprawdę nie byłem. Uwieczniłem na fotografiach najpiękniejszą kobietę na świecie, która dla mnie zgodziła się zostać wyuzdaną modelką z czasopisma dla panów. Leszek o niczym nie wiedział, widział tylko te zdjęcia na którym umalowana żona wdzięczyła się w poszarpanej koszulce i obcisłych dżinsach. Wysłałem fotki Ani na konkurs jednak ostatecznie nie zdobyłem stażu w agencji. To się jednak nie liczyło bo przeżyłem coś czego nie da się przeliczyć na żadne nagrody, pochwały czy pieniądze.

No Comments :(